spotkanie z książką: Maria Czubaszek
Piątek, 9 marca, godzina 17.00
sala kameralna WCK (aula Gimnazjum nr 1, ul. Sobieskiego 300)
wstęp wolny!
UWAGA! Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc, wejście na spotkanie za okazaniem bezpłatnego zaproszenia, które można odbierać w biurze WCK (tel. 58 672 27 75)
Wejherowskie Centrum Kultury i Agencja Artystyczna R&K Nehrebeccy zapraszają na drugie spotkanie autorskie z cyklu "Rozmowa o książce". Gościem będzie Maria Czubaszek - pierwsza dama polskiej satyry. Przypomnijmy, iż w styczniu, w sali wypełnionej do ostatnich miejsc, gościliśmy Krzysztofa Daukszewicza.
Maria Czubaszek – utalentowana felietonistka, blogerka, autorka tekstów piosenek. Sukces odniosła pisząc teksty satyryczne dla programów radiowej Trójki m.in. „Powtórki z rozrywki”. Piosenki z jej tekstami można usłyszeć w wykonaniu takich artystów, jak np. Alibabki, Ewa Bem, Grażyna Łobaszewska, Grzegorz Markowski, Krystyna Prońko, Ryszard Rynkowski, Trubadurzy, VOX. Stworzyła takie przeboje jak: „Wyszłam za mąż zaraz wracam”, „Rycz, mała rycz”.
„Każdy szczyt ma swój” – Rozmowa dwóch niezwykłych osobowości polskiej sceny kabaretowej. Artur Andrus przepytuje Marię Czubaszek z jej życia zawodowego, twórczych uniesień i towarzyskich zażyłości. A jest co wspominać. Książka niezwykle zabawna, bo i sami autorzy to przecież śmietanka polskiego nurtu satyrycznego. Cud, że doszło do napisania tej książki, bo Pani Maria nie cierpi swojej twórczości i nie lubi wspomnień.
To prawdziwy cud, perełka....ta książka.
"Rozmowa dwóch wybitnych osobowości polskiej sceny kabaretowej - Artur Andrus wnikliwie przepytuje Marię Czubaszek z jej twórczości oraz burzliwego życia towarzyskiego i rodzinnego. We wspomnieniach, pełnych przewrotnych anegdot, pojawiają się m.in.: Jonasz Kofta, Jacek Janczarski, Adam Kreczmar, Agnieszka Osiecka, Jerzy Dobrowolski, Stefania Grodzieńska, Bohdan Łazuka i Jerzy Urban... Dowcipnym dopełnieniem rozmów są fragmenty satyrycznej twórczości Marii Czubaszek oraz liryczne, a zarazem ironiczne ilustracje Wojciecha Karolaka.
Kobieta instytucja, od wielu lat działająca na terenie kraju, rozśmieszająca bardziej niż gaz rozweselający, przeciwstawiana bywa patetycznej instytucji Matki Polki. Wybitna autorka wybitnych skeczy, dosadny przykład na to, że palenie nie zabija, zwłaszcza poczucia humoru." (Krystyna Kofta)
"Dla Marysi nie był to łatwy czas. Nie cierpi wspomnień! I kiedy zorientowała się, że będę ją do nich zmuszał, bo przecież w tej sprawie ta książka, zaczęła mnie unikać. Nie znosi swojej twórczości! I kiedy było jasne, że będę nalegał, by przeczytała coś, co kiedyś napisała, przestawała odbierać telefon. Ma bardzo niefrasobliwy stosunek do swoich tekstów. Nie prowadzi żadnego archiwum, na pytanie "masz?" zazwyczaj odpowiada "gdzieś miałam". Ta rozmowa nie kończy się w jakimś logicznym momencie. Kończy się w momencie koniecznym dla ratowania naszej znajomości. Gdybym jeszcze kilka razy próbował ją zapytać o jakieś wspomnienie z dzieciństwa, znienawidziłaby mnie na zawsze." (Artur Andrus)
Ci, którzy czytali tę książkę z pewnością zauważyli wzmiankę o Wejherowie. Tym, którzy nie przeczytali przytaczamy ten fragment: "(...) Albo w Wejherowie. Podchodzą jacyś państwo, okazuje się, że są niewidomi, że od lat słuchają "Trójki", i w prezencie dają mi kasetę z moim słuchowiskiem, które przetłumaczyli na kaszubski i sami nagrali w tym języku. (...)"




